PODRÓŻ XVI (PODRÓŻ Z JEZUSEM)
Kiedy tak szliśmy ramię w ramię
Nie chciałem byś się zawiódł na mnie
I wciąż zerkałem z niepokojem
Czy stawiasz obok kroki swoje?
Bo ślady Twoje stóp na piasku
To był przyjaźni naszej zwiastun
Że aż samotność przeludniona
Wstydziła się upomnieć o nas.
Niech nam sprzyja ta przyjaźń
Bo jest nasza! Nie czyjaś!
Lecz w chwilach, gdy już sił nie miałem
Ty mnie samego zostawiłeś
Bo nagle jeden ślad gdzieś ginął
Jakby w powietrzu się rozpłynął.
Gdy patrzę w przeszłość dziś przez ramię
Wszystko się jasnym staje dla mnie
Że wtedy niosłeś mnie na rękach
Więc już o przyszłość się nie lękam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz