Na tym niespokojnym świecie, wobec jego nieprzewidywalności, często czujemy się mali i niewiele znaczący. Lęk, obawa o przyszłość, niepewność, bojaźń. Tu jednak otrzymujemy apostolskie zapewnienie, że choć obawy nie znikną z naszego życia, to jednak Bóg obdarza nas zupełnie innymi cechami. Co ciekawe, nie są to po prostu przeciwieństwa bojaźni, czyli odwaga, męstwo czy śmiałość. Zamiast zestawu tych ,, odważnych" słów Bóg chce nas obdarzyć mocą, miłością i rozsądkiem. Ta pierwsza w naturalny sposób podkreśla nasze predyspozycje, a jej natężenie warunkuje sukcesy w działaniu.
Ten drugi zestaw mówi raczej o zewnętrznej mocy, z której możemy korzystać, o miłości, która się nie wynosi i o rozsądku, który ma wewnętrznie uporządkować nas samych. To ostatnie słowo różnie tłumaczono: rozsądek, powściągliwość czy trzeźwe myślenie .Niezależnie od wersji przekładu, każda z tych cech to Boży dar, tak bardzo nam potrzebny, abyśmy lęku nie zastąpili zgubną pewnością wiary w swoje siły.
ks. Adam Malina
Nie dał nam bowiem Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i rozsądku.
2Tm 1,7
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz