Kim jestem? Ważne to pytanie,
zrozumieć daj mi, Boże, Ty!
Bym słusznie miał o sobie zdanie,
w pokorze wierny Tobie był.
Bo kto nie poznał siebie sam,
mądrości swojej zadał kłam.
Jam, Ojcze, dziełem jest rąk Twoich,
Tyś mnie na chwałę stworzył swą;
bym mądrze dni używał swoich,
to nie odmienną wolą Twą.
Czy żyłem tak, jak każesz mi,
jak wierny syn ku Twojej czci?
Chrześcijaninem jam z wyznania,
lecz czy naprawdę jestem nim?
Więc dodaj sił mi do poznania,
czy idę zawsze w życiu swym,
tak jak mi wskazał Chrystus Pan?
Czy wiarę niezachwianą mam?
Ty znasz tajniki serca mego,
gdy nie wiem, jak winienem żyć;
niech więc doświadczam się samego:
czym dziecię Twe powinno być.
Od błędnych mniemań sam mnie strzeż,
bo mądrych one zwodzą też.
A czego brak mi do zbawienia,
Ty, Ojcze, mnie nauczać chciej;
gdym w drodze do uszczęśliwienia,
to niech nie zboczę nigdy z niej.
Swym światłem mi w tej drodze świeć,
tak abym nie wpadł w zgubną sieć.
Wszak dowiem kiedyś się wszystkiego,
wartości poznam swoich dni.
Więc niech nie czekam czasu tego,
gdy zal nic nie pomoże mi.
Mądrością świętą swą mnie broń
i od próżności zgubnej chroń!
ks. Johann Samuel Diterich
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz