O zastanym życiu
Co dnia się rodzę do tych spotkań
Którym chcę całą oddać duszę
Więc nie obieraj mnie z pozłotka
Bo to najwyższej próby kruszec.
Gdy chcesz bym pośród Twych żył zgliszczy
Ze swej podniebnej wrócił jazdy
Pamiętaj- że ja to nie wszyscy
Że ja nie jestem każdy.
Zastałem życie jakim jest
Nim we mnie sobą uśnie
Więc nad powodzią łez
Słoneczny wznoszę uśmiech!
Chwile nie muszą wciąż być miłe
Czasem sprowadzą nad urwisko
Jeśli więc chwile te przeżyłem
To znaczy, że przeżuję wszystko.
Do myśli tej nie muszę wracać
Bo wciąż podąża za mną w przyszłość-
Myślenie to najcięższa praca
Dlatego ludzie rzadko myślą!
Krzysztof Cezary Buszman
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz