Za oknem puszysta biel
Wyzłocone sitowia i trzciny
Śnią się nam ciepłe chwile
Niezapomnianej odległej krainy.
W oddali czapy śniegu
Spoczywają na rozłożystych ramionach sosen
Niczym nie przypomina nam to,
Minionych pięknych wiosen.
Sanie mkną wraz z nami
Parska raźno koń i goni
W śnieżną krainę
bieli, zieleni
Świat ciszy i pełnej harmonii.
Skrzy się śnieg w blasku słońca
Dzwonią janczary, słychać śpiew z daleka
Przed nami zapomniany świat z baśni
Za nami górska rzeka.
Woda zaklęta w pereł sznury
Gałązki pochylają się pod ciężarem bieli
Spotkali się u brzegu rzek wędrowcy
Zostaną podobnież do późnej niedzieli.
Czy to woda ? Czy perły?
Czy szmaragdy? A może rubiny?
Mienią się w słońcu i blasku księżyca
Bogactwa zimowej krainy.
Cichutko popluskuje strumyk
Zimorodek w swej pięknej krasie
Dodaje wiele uroku i lekkości
Tej lodowej masie.
Nastała cicha noc
Dziadek Mróz rozdawać zaczyna minusy
Jednemu podmrozi nos
Drugiemu podmrozi uszy.
Czas na wieczór biesiady
Zasiadasz do stołu po dniu pełnym wrażeń
I wspominasz to, co było już
A być może myślisz o tym, co się jeszcze przydarzy.
Szczapy drewna skwierczą, huczą w objęciach
Tańca złota i czerwieni
Przed nami piękny wieczór wspomnień
Za nami smutek jesieni .
Nastały dni radości wyczekiwania
Zadumy i wspomnienia
Jaki będzie, ten kolejny rok
Jak ten świat się szybko zmienia.
Tańczą płomienie, tańczą uczucia
Tańczą cichutko pragnienia
Niech ten kolejny rok
Będzie dla Ciebie rokiem spełnienia.
Henio Szuwarek
